poniedziałek, 21 marca 2022

,,Mój książę" (wraz z 2 epilogiem) Julia Quinn

Autorka: Julia Quinn

Tytuł: ,,Mój książę"

Podtytuł: ,,Bridgertonowie" #1

Il. Stron: 400 (książka) +10 -- 20 (Epilog 2)

Wydawnictwo: Amber (książka), Prószyński i s-ka (e--book)

Ocena: 4/5(książka)+4,5/5 (e-book)= 4,75/5 (całość)

  Książkę wypożyczyłam w bibliotece miejskiej w Dobczycach z kilku powodów:

  • Fala popularności filmu na Netfliksie (co prawda oglądałam na nim filmy, ale to było na zasadzie gościny, gdyż owego konta nie posiadam 😔)
  • Nie było 2--4 tomu, więc poprosiłam personel biblioteki, by zakupił brakujące tomy
  • W końcu z doskoku wypożyczyłam I tom
  • Doczytałam II epilog tej książki w Legimi, bo miałam takie wydanie, które jej nie zawiera😥

   Julia Quinn zanim stała się autorką romansów historycznych, studiowała w Uniwersytecie w Yale. Miała z tego wykształcenie wyższe lekarskie. Lecz w którymś momencie, poprostu zajęła się tym, co robi obecnie. I co więcej, jej powieści są nagrodzone RITA reward (Coś na kształt Oskara dla romansów).

   Miłosne kłamstwa i prawdziwa namiętność w przesyconym subtelnym wdziękiem i humorem romansie współczesnej Jane Austen z pierwszych miejsc amerykańskich list bestsellerów Dafne Bridgerton jest urocza i inteligentna - ale nie wiedzieć czemu mężczyźni widzą w niej tylko przyjaciółkę. Żaden z londyńskich kawalerów nie poprosił jeszcze o jej rękę, a Dafne marzy o tym skrycie... Za to książę Hastings nie chce się żenić, lecz liczne panny na wydaniu nie ustają w próbach nakłonienia go do zmiany zdania. Książę proponuje więc Dafne umowę, dzięki której on straci adoratorki, a ona zyska pretendentów do jej ręki. Plan wydaje się doskonały, pod warunkiem że oboje zachowają go w sekrecie... [LubimyCzytać].

 II Epilog ma miejsce wtedy, kiedy główni bohaterowie mają odpowiednio ok. 40 (Daphne) i 50 (Simon). Pojawiają się również gościnnie inni bohaterowie oraz całkowite rozwiązanie sprawy z listem jego ojca.

   W moim odczuciu bohaterowie sprawiają wrażenie wyrachowanych. No co, Simon Bassset udaje jej adoratora, by uniknąć Iwaniska panien i ,,Ambitnych Matek" jak o nich rzecze. Natomiast Daphne Bridgerton tzryma się z nim razym, by mieć więcej adoratorów. A trzeba pamiętać, że jakoś nie cieszy się jakoś szczególnie powodzeniem wśród płci przeciwnej. Jeszcze to, że gra przeradza się w uczucie przez wylewność bohatera o swoim ojcu, która ma go w czterech literach. Okazuje się, że przez urzazę do niego wynikającego z wczesnego dzieciństwa, główny bohater powieści odwet na nim robi poprzez niechęć do żeniaczki i innych rzeczy w tym płodzenie potomka.  I to ciekawe, jego wybranka okazuje być zdolna do gwałtu. A mówią, że to domena panów. Owo zachowanie wynika z jej chęci posiadania dziecka. A sprawa listu się zawiesza aż  do sytuacji opisanej w II epilogu. 

   W II epilogu dopiero uwierzyłam w chemię między nimi. Ale też pojawiały się  niespodziewane sytuacje. Jak ciąża na stare lata i kiedy owa tajemnica się ujawnia. Simon, by dopomóc bratankowi swej żony (została nią w trakcie I tomu, a nie epilogu wtórego; dziecko owo też ma tę samą przypadłość -- jąkanie, z którym jej małżonek też się zmaga; dobra przyznaję się -- też się jąkam, lecz pod wpływem wzburzenia) zagłębia się w lekturze listu od ojca. Okazuje się, że nic. W nim były zawarte podejrzenia ojca co do znajomych itp. lecz nic, co by pomogło dziecku. I skończyło się na  ich paleniu. A szkoda, też byłam ciekawa zawartości listu😥.

Komu polecić książkę? Przede wszystkim miłośnikom romansów historycznych i nietuzinkowego humoru. Trzeba też pamiętać, że ze względu na ową  specyfikę  powieści, w tym zastanawiający był brak walk sądowych (A bohaterom byłoby na rękę ) I oczywiście pewne zachowania wynikające z przyczyn historycznych staram się nie oceniać. Właściwie to moje pierwsze kroki w tej dziedzinie. Jeśli spodziewacie takich rzeczy jak napisałam wyżej, nie tędy droga. A tak to życzę wszystkim czytelnikom i czytelniczkom dobrej lektury. Pozdrawiam, Marta😉

sobota, 19 marca 2022

Niespodziewana zapowiedź

 Witam wszystkim!



  Chciałam Wszystkim ogłosić o niespodziewanych zmianach planu. Zamiast spodziewanej recenzji o ,,Kronikach tej Jedynej" i ,,Straznikach" Nory Roberts, będzie się ukazała recenzja o księciu z cyklu ,,Bridgertonów" Julii Quinn. Jest to romans historyczny, który ma miejsce (w tym przypadku) I poł. XIXw. I mam w planach jeszcze recenzję o rodzinie Calhounów i zaginionych szmaragdach. Mam wiele planów książkowych, lecz nie wszystkie mogę je ujawnić. Nie da się za wszelką cenę uprzedzić przyszłości. Ale się nie martwcie. Na pewno ukażą się się powyższe recenzję. Tylko trochę cierpliwości. Dobrej lektury. Pozdrawiam, 

wtorek, 15 marca 2022

Wiersz a dziś

 Witam wszystkim!

Tuwim jak widzi, każdy wie. Jednak to nie jest stanowią analiza wiersza jak nakazano w szkole. Raczej to będzie luźna myśl.


Chciałam się podzielić się moimi spostrzeżeniami co do pewnego wiersza pt. ,,Mieszkańcy" Juliana Tuwima. Wetknę tam oryginał:

 "Julian Tuwim

Mieszkańcy

 

Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach

Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.

Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach

Zgroza zimowa, ciemne konanie.

 

Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,

Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.

Trochę pochodzą, trochę posiedzą,

I wszystko widmo. I wszystko fantom.

 

Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,

Krawacik musną, klapy obciągną

I godnym krokiem z mieszkań – na ziemię,

Taką wiadomą, taką okrągłą.

 

I oto idą, zapięci szczelnie,

Patrzą na prawo, patrzą na lewo.

A patrząc – widzą wszystko  o d d z i e l n i e:

Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo...

 

Jak ciasto biorą gazety w palce

I żują, żują na papkę pulchną,

Aż, papierowym wzdęte zakalcem,

Wypchane głowy grubo im puchną.

 

I znowu mówią, że Ford... że kino...

Że Bóg... że Rosja... radio, sport, wojna...

Warstwami rośnie brednia potworna

I w dżungli zdarzeń widmami płyną.

 

Głowę rozdętą i coraz cięższą

Ku wieczorowi ślepo zwieszają.

Pod łóżka włażą, złodzieja węszą,

Łbem o nocniki chłodne trącając.

 

I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki,

Spodnie na tyłkach zacerowane,

Własność wielebną, święte nabytki,

Swoje, wyłączne, zapracowane.

 

Potem się modlą: „...od nagłej śmierci...

...od wojny ...głodu ...odpoczywanie”

I zasypiają z mordą na piersi

W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie."

Czy wam nie przypomina co się dzieje w Polsce i w Ukrainie (doszło do zmiany przyimka, aby upodmiotowić przybyszy)? Czy Was niepokoją słowa ,,Że deszcz, że drogo, że to, że tamto"? A być może ,,Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo..."? A może jednak:

 "Jak ciasto biorą gazety w palce / I żują, żują na papkę pulchną, / Aż, papierowym wzdęte zakalcem, / Wypchane głowy grubo im puchną./ I znowu mówią, że Ford... że kino... / Że Bóg... że Rosja... radio, sport, wojna...[...]"? 

Mi przypominają to wszystko co widziałam do tej pory: koronawirus, inflacja, wojna w Ukrainie(znów zmiana przyimka), słowa pewnego Pana o groźnie wojny w Litwie (do tej pory nie wziąłam pod uwagę Obwodu kaliningradzkiego😧😨), że komuś pies szczekał na rubieżach rosyjsko -- litewskich, słowa pewnego patriarchy o pistoletów i zasiadaniu przy stole, że Putin mówił chłopczykowi o braku granic fizycznych Rosji i tym sposobem wiersz ten stał się dla mnie zbyt osobisty. Jeśli któryś z czytelników i czytelniczek zauważyli coś jeszcze, zapiszcie to na dole moim blogu lub na FB. Dziękuję wszystkim za poświęcony czas i życzę Wam wszystkiego dobrego. Pozdrawiam, Marta😉 

 

"Pokój motyli" Lucinda Riley

  Autorka: Lucinda Riley  Tytuł: "Pokój motyli" Il. stron: ok. 500 Wydawnictwo: Albatros  Ocena: 4/5  P owody wypożyczenia ks...